Patron

GENERAŁ KAZIMIERZ SOSNKOWSKI

 SYMBOL WALKI O NIEPODLEGŁOŚĆ, WSZEDŁ NA STAŁE DO NASZEJ HISTORII I POWINIEN ZNALEŹĆ GODNE MIEJSCE W PAMIĘCI KOLEJNYCH POKOLEŃ POLAKÓW.

„Ofiary wasze nie są daremne, a każda kropla krwi przez was przelanej umacnia prawa  Polski, wołając do sumienia świata o prawdę i sprawiedliwość”

Gen. broni Kazimierz Sosnkowski urodził się 19 listopada 1885 r. w Warszawie  na ulicy Rymarskiej w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Ojciec Józef zmarł gdy miał kilka lat i był wychowywany przez matkę Zofię.    

Uczył się w gimnazjum warszawskim a następnie w Petersburgu. Był bardzo dobrym uczniem– szkołę ukończył ze złotym medalem. Studiował na politechnikach w Warszawie i we Lwowie. Fascynowała go architektura a jego ulubionym przedmiotem był a mechanika. Niestety pracy dyplomowej  nie zdołał obronić  w  1914 roku gdyż wybucha I wojna  światowa. Jeszcze w czasie nauki w 1905 roku wstępuje do Polskiej Partii Socjalistycznej

Był żonaty z Jadwigą z Żukowskich, do której przyjaciele zwracali się żartobliwie Kuka. Mieli 5 synów: Antoniego, Zygmunta (Tunio), Mieczysława, Piotra, Aleksandra (Lesio) i Jana

Komendant i Szef

   Tajną organizację wojskową ZWC założył w 1908 r. we Lwowie. Zorganizował tam polskie szkolnictwo wojskowe przy udziale Piłsudskiego, którego poznał we Lwowie w 1906 r. Na bazie Związku Walki Czynnej współtworzył w 1910 r.  Związek Strzelecki, na którego czele stanął Józef Piłsudski. Sosnkowski był jego zastępcą i szefem sztabu popular. Przybrał pseudonim „Józef”, późniejszy jego pseudonim to „Godziemba”.

  Sosnkowski zrobił duże wrażenie na Piłsudskim już w chwili poznania. Był szefem sztabu także w I Brygadzie, pierwszym legionistą Piłsudskiego . Człowiek o niezwykłych zdolnościach organizacyjnych i dowódczych, o fenomenalnej pamięci. Bardzo lojalny, uprzejmy, wykształcony– znający biegle kilka języków obcych, Był laureatem „złotego pióra”i dobrym mówcą.

Posiadał nienaganne maniery i doskonałą prezencję, cieszył się wielkim autorytetem wśród ludności cywilnej , wojska i generalicji. Przemawiał jasno i logicznie, słuchał uważnie swoich rozmówców. Pisał wiersze, tłumaczył teksty literackie na język polski, w tym poezję Szekspira, Baudelaire'a, Goethego. Jednocześnie był dobry sportowcem – interesował się piłką nożną i tenisem. Był  bardzo pracowitym skromnym i uczciwym. Nigdy nie nadużywał swoich wysokich stanowisk w państwie. Zawsze bronił honoru Polski. Wybitny mąż stanu.

Brał udział we wszystkich bitwach I Brygady. W  roku 1914 w bitwie z Rosjanami pod Łowczówkiem. Była to jedną z największych i najchwalebniejszych bitew o niepodległość Ojczyzn.  Aresztowany wraz z Piłsudskim przez Niemców wywieziony został do twierdzy w Magdeburgu Uwolniono ich 10 listopada 1918 r.

   Sosnkowski od samego początku współpracy z Piłsudskim organizował wojsko polskie, całe życie szkolił i wychowywał armię polską, organizował szkolenia. Przygotował i przeforsował m.in. ustawy o wyszkoleniu wojskowym i powszechnym obowiązku wojskowym.

   Ciosem dla niego był zamach majowy w 1926 r.  Jego kontakty z Marszałkiem były jednak  poprawne. Piłsudski stwierdził kiedyś, że Sosnkowskiego należy trzymać na ciężkie dla Polski czasy i nie wolno go obarczać  małymi funkcjami.

Po klęsce Polski w 1939 roku gen. broni K. Sosnkowski przedostał się do Francji i oddał się do dyspozycji premiera i naczelnego wodza, gen. dyw. Wł. Sikorskiego.

   Po tragicznej śmierci gen. Sikorskiego premierem rządu został S. Mikołajczyk, a Naczelnym Wodzem K. Sosnkowski. Po roku został zdymisjonowany z powodu Rozkazu nr 19, jaki wydał 1 IX 1944, w rocznicę napaści Niemiec na Polskę, w którym ostro skrytykował Anglików za nie udzielenie pomocy Polakom walczącym w Powstaniu Warszawskim.. Potępiał także sowieckie zbrodnie na Polakach

    W listopadzie 1944 r. Sosnkowski opuścił Anglię, udając się na urlop do Kanady. Urlop prolongowano mu do półtora roku, aż wreszcie zrozumiał, że w Anglii jest źle widziany. Generał osiedlił się w Kanadzie, ciężko pracował na farmie, ukończył nawet kurs stolarski, aby móc podjąć pracę.

Zmarł 11 X 1969 roku  na zawał serca na swojej farmie. Pochowany został w Paryżu. Jego prochy wróciły do wolnej, niepodległej Polski 12 X 1992 roku i spoczęły w podziemiach katedry św. Jana w Warszawie.



Patron